Dąż do tego o czym marzysz

Sytuacja na rynku pracy w Polsce jest jaka jest. Na zachodzie Europy młodzi ludzie często borykają się tymi samymi problemami co my. Umowy śmieciowe i brak zabezpieczenia socjalnego to powszechna patologia naszych czasów. Nie powinna nam ona jednak przesłonić drogi, na którą każdy z nas powinien wkroczyć. Jeśli jeszcze na niej nie jest.

Mówię o marzeniach i szczęściu. Czymś, co wydawałoby się, o czym każdy myśli i ma to zawsze na uwadze. Jednak ideały i marzenia często umierają za młodu. Nie można pozwolić aby do tego doszło. Drogi Czytelniku. Jeśli masz jakieś hobby, które chciałbyś przemienić w pracę – nie czekaj. Działaj. Jeśli chciałbyś realizować się jakiś inny sposób niż na obecnym stanowisku. Działaj. Chcesz być artystą? Muzykiem? Mediatorem? Działaj. Nie ma chwili do stracenia. Każda sekunda jest ważna.

Nie rezygnuj z aktualnego modelu zarobkowania. Ale równolegle do tego realizuj projekt, który być może w przyszłości wysunie się na pierwszy plan. Niegdyś nie dostrzegałem tej potęgi. Żyłem w schemacie narzuconym nam przez społeczeństwo, w którym wszystko musi być tak a nie inaczej.

Schemat ten brzmi mniej więcej tak. Trzeba pójść na studia. Nie można opuścić ani jednego roku, bo inaczej nastąpi katastrofa. Nie można zmienić studiów, bo straci się cenny czas. Po studiach trzeba znaleźć dobrze płatną pracę i pracować. Potem wziąć kredyt na mieszkanie we frankach i „spokojnie” żyć, oglądając Wiadomości w kapciach na stopach i z kubkiem herbaty bez cukru w ręce.

Według mnie wygląda to nieco inaczej. Aby być szczęśliwym nie trzeba słuchać wątpiących i złych doradców, osób które ściągają nas na dół. Kiedy zmieniałem studia niektórzy się śmiali. Inni dziwili. Ja nie żałuję wyboru. Dziś niektórzy mi pewnie nawet zazdroszczą determinacji i wyboru. Kiedy jechałem autostopem do Włoch mój szwagier twierdził, że przejadę najwyżej sto kilometrów. Cóż. Pomylił się o parę tysięcy.

Od dłuższego czasu realizuję się zawodowo i hobbystycznie poprzez pisanie. To kręta i wyboista droga. Wiele na niej przeszkód i złych doradców. Ja jednak usilnie prę do celu. Nie zważając na przeciwności i komentarze niedowiarków. Skupiam się na bardziej na pozytywach.

Wielu z nas boi się zmian i niestandardowych posunięć. Musimy o tym zapomnieć i realizować się w tym czym czujemy, że powinno być wypełnione nasze życie. Dążmy do tego o czym marzymy. Bądźmy szczęśliwi.

comments powered by Disqus