Ty też możesz stać z drugiej strony

Gdy obserwuję świat na co dzień mam nieodparte wrażenie, że jako ludzie zaczęliśmy zbiorowo zapominać o czymś ważnym. Być może naszemu gatunkowi ta cecha zawsze była obca i ze względów ewolucyjnych czy jakichkolwiek innych nie wpływała na nasz rozwój. Być może czas na zmianę. Bronić w tym wpisie będę empatii w procesie pracy. W relacjach pracownik-pracodawca, kupujący-sprzedawca i usługodawca-klient. Ludzie, nie róbmy sobie jaj!

Wszystkim nam potrzeba zrozumienia

Empatia na dłuższą metę po prostu się opłaca. To bardzo przekonujący, choć na szczęście nie jedyny powód, aby innych ludzi traktować jak ludzi, a nie jak śmieci. Na samym początku, gdy zakładałem tego bloga, byłem nieźle nakręcony na krytykę funkcjonowania urzędów pracy i bezczelności pracodawców. Nadal uważam stan braku wsparcia i wyzysku za patologię. Skupiłem się jednak z czasem na zauważeniu tego, że z każdej strony łatwo wytłumaczyć powody takiego, a nie innego zachowania. Systemowo…

Pracodawcy działają na granicy prawa, bo boją się zatrudniać ludzi świeżo po studiach. Z kolei absolwenci często myślą, że powinni dostać złote góry od zaraz. Obie postawy, choć w jakiś sposób logiczne w wytłumaczeniu powodów ich powstania – są tylko uwarunkowaniami, które możemy i powinniśmy przekroczyć.

Widzę bardzo wyraźną różnicę pomiędzy pracodawcą dążącym tylko do maksymalizacji zysków po utartej ścieżce, nie inwestującym w nowe pokolenie, który oferuje co 3 miesiące bezpłatny staż kolejnej osobie, a tym, który potrafi zatrudnić kogoś na umowę o pracę, wydając nieco więcej zamiast naginając prawo gnębić ludzi w potrzebie. Inwestycja, wczucie się w sytuację innej osoby, może się przyszłości się zwrócić. Chociażby poprzez regułę wzajemności lub dobrą opinię na temat osoby, która potrafi mimo trudnych warunków zachowywać się za klasą i szacunkiem dla drugiego człowieka.

Nie wciskaj ludziom chłamu

Liczba osób, które każdego dnia chcą nas perfidnie oszukać jest przerażająca. Pisząc te słowa nie jestem wcale naiwny. Rozumiem, że reklamuje się produkty w sposób eksponujący ich zalety, a pomija się wady. Każdy z nas tę subtelną grę w zaciszu swojego rozumu akceptuje. Wie, że wchodząc do jakiegokolwiek marketu zezwala na manipulację cenową z końcówką w wersji 9.99 czy poddaje się innym chwytom, które działają na nas podświadomie.

Granice jednak zostają zdecydowanie przekroczone jeśli osoba, a nie jakiś system, świadomie działa na niekorzyść drugiej osoby próbując zrobić ją w bambuko, po prostu wywalić na kasę. Tak się dzieje podczas prezentacji garnków, odkurzaczy wszelkiej maści przyrządów do masażu. Uczestniczą w nich osoby starsze, podatne na manipulację. Pisałem o tym tutaj. Nadal mnie to oburza. Ludzie prowadzący takie prezentacje nie mogą chyba zasnąć bez dodatkowej suplementacji melatoniny w tabletkach. Na pewno nie…

Cokolwiek robimy powinniśmy wczuć się w sytuację drugiej osoby. Pisząc artykuł – piszmy prawdę, sprzedając lek w aptece osobie, która w kieszeni ma grosze – sprzedajmy jej tańszy zamiennik. Sposób funkcjonowania wsparcia dla osób poszukujących pracy, jaka i całą nasza rzeczywistość, zależne są od systemu i działań ludzi na górze i logiki zysku. Jednak każdy z nas z osobna może dokonywać dobrych wyborów. Zasypiając z czystym sumieniem, mając w głowie pozytywne emocje, a nie skrywane czy nieuświadomione wyrzuty sumienia z powodów małych oszustw dokonywanych każdego dnia.

Zobacz w innych swoje odbicie

To, co robimy na co dzień zostawia w nas trwałe ślady i w jakiś sposób ciągnie się za nami jak cień. Można patrzeć na to przez pryzmat prawa karmy, reguły wzajemności czy troski o kształtowanie pozytywnego wizerunku firmy. Okazuje się, że nie ma lepszego public relations niż ten promujący bardzo dobre rozwiązania. Co więcej - bardzo dobre rozwiązania mają siłę aby zafascynować rzesze ludzi bez jakiejkolwiek większych działań. Podobnie nie ma lepszych sprzedawców niż tych święcie przekonanych o tym, że sprzedają samo dobro. Miejmy nadzieje, że mają dobre informacje ;)

Przy wyżej wymienionych przesłankach zastanawia mnie rozmach i zasięg negatywnych procederów, z którymi ścieramy się na co dzień. Nie pozwólmy poddać się temu trendowi tylko z tego powodu, że ludziom i firmom uchodzi to na sucho. Wykonując jakąkolwiek pracę miejmy na uwadze, ze korzystają z niej ludzie, zbudowani z ciała i umysłu w taki sam sposób jak my. Którzy nie chcą płacić za chłam i wyrzucać pieniędzy w błoto. Pracodawca chce zatrudnić wartościowego pracownika, a absolwent chce pracować za godziwe pieniądze. Wszystkim nam chodzi o to samo.

Chcemy być szczęśliwi. Nie będziemy jednak, jeśli w innych nie zobaczymy własnego odbicia. Możemy zawsze kiedyś stać z drugiej strony. Pamiętajmy o tym!

comments powered by Disqus